Sen o potędze, czyli Chiny na Nowym Jedwabnym Szlaku – część II

W 2013 r. Chiny - ustami swojego Przewodniczącego Xi Jinpinga - ogłosiły światu wieść o planach wskrzeszenia porzuconego przed setkami lat Jedwabnego Szlaku. Sam projekt zakłada poczynienie znacznych nakładów finansowych na rozwój sieci transportu kolejowego, które prowadzą do Europy i w konsekwencji zwiększenie obrotów handlowych nie tylko z Unią Europejską, ale także państwami leżącymi na planowanej trasie Szlaku. Informacja ta powinna skłonić do zadania kilku pytań – istotnych zarówno z punktu widzenia Świata, jak i naszego kraju. Zapraszam do przeczytania drugiej części artykułu na temat Nowego Jedwabnego Szlaku.

Przebudzenie Smoka

Pytaniem kluczowym oczywiście jest to, kto będzie beneficjentem planowanych rozwiązań. Władze chińskie przekonują, że jest to projekt typu win-win, który przyniesie konkretne korzyści ekonomiczne dla każdego z jego uczestników. Dla Chin Nowy Jedwabny Szlak (czy też koncepcja One Belt, One Road – nazwa preferowana przez oficjeli i media chińskie) oznacza przede wszystkim możliwość zwiększenia obrotów z państwami Unii Europejskiej. Już w 2013 r. wartość wspomnianych obrotów sięgnęła poziomu 559 mld dolarów[1], czyniąc Unię głównym partnerem handlowym Państwa Środka. Niewątpliwie usprawnienie transportu dóbr może w sposób znaczący powiększyć tę kwotę, jednocześnie zwiększając poziom wymiany handlowej z innymi, pozaunijnymi państwami położonymi na trasie Szlaku (w tym również z Rosją). Dodatkową motywacją dla Chin do podjęcia wzmożonych działań na rzecz pogłębienia integracji ekonomicznej z innymi państwami Azji i Europy może stać się zwycięstwo Donalda Trumpa w amerykańskich wyborach prezydenckich. Według Kevina Laia, głównego ekonomisty na obszar azjatycki w Daiwa Capital Markets, spełnienie przez Trumpa jego obietnic wyborczych dotyczących nałożenia 45% cła na produkty importowane z Chin oznaczałoby spadek chińskiego eksportu do USA o 87%, czyli 420 miliardów dolarów[2]. Samo ryzyko nastąpienia takiej sytuacji powinno być bodźcem dla Państwa Środka do poszukiwania nowych, alternatywnych rynków zbytu.

- Proces implementacji koncepcji Szlaku pozwoli Chinom na rozbudowę wpływów politycznych w sąsiedztwie: w Azji Centralnej i Południowo-Wschodniej. Szlak będzie alternatywnym punktem odniesienia dla dominacji USA i rosyjskich projektów integracyjnych w tych regionach. Koncepcja będzie legitymizować i ułatwiać wzrost chińskich wpływów w krajach tranzytowych na drodze do Europy Zachodniej, tj. na Bliskim Wschodzie (kraje arabskie, Izrael, Turcja), w Rogu Afryki (Kenia) oraz Europie Środkowej (Bałkany, kraje Grupy Wyszehradzkiej) – stwierdza w przygotowanym dla portalu OSW opracowaniu Marcin Kaczmarski. Wielu innych ekspertów zajmujących się Chinami również zwraca uwagę na polityczny aspekt Nowego Jedwabnego Szlaku. Warto zauważyć, że Xi Jinping ogłosił swoją koncepcję w 2013 r., gdy rozpoczęto proces negocjacyjny dotyczący TTIP[3] – porozumienia obliczonego na stworzenie strefy wolnego handlu między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi. Nawet jeżeli brak jest faktycznego związku między tymi dwoma wydarzeniami, to symbolicznie można to uznać za kolejny etap amerykańsko-chińskiej „konfrontacji”, której stawką jest zrównoważenie amerykańskich wpływów na świecie. Mimo iż Nowy Jedwabny Szlak ciągle pozostaje dość luźną i bliżej niesprecyzowaną koncepcją, to i tak Chiny wydają się PR-owym zwycięzcą tej potyczki. Projekt chiński powszechnie przyjmowany jest dość pozytywnie i nie wywołuje większych kontrowersji wśród opinii publicznej. W przeciwieństwie do umowy TTIP, która wzbudza wiele negatywnych emocji po obu stronach Oceanu Atlantyckiego.

Koszt przedsięwzięcia szacuje się na kwotę od 60 do nawet 100 mld dolarów, które mają zostać pokryte w przeważającej mierze przez Państwo Środka. Mimo że dla Chin budowa Nowego Szlaku Jedwabnego wiąże się z koniecznością poniesienia znacznych wydatków, to wydaje się, że zarówno efekt propagandowy, jak i przede wszystkim długoterminowy zysk ekonomiczny powodują, że jest to opłacalna inwestycja.

Nowy Jedwabny Szlak a sprawa polska

Oczywiście projekt ten jest z naszej perspektywy istotny nie ze względu na globalną walkę o dominację między Stanami Zjednoczonymi a Chinami, ale z powodu profitów, jakie może przynieść Polsce. W czerwcu bieżącego roku z wizytą do Polski przyjechał Przewodniczący Xi. Rozmowy między Przewodniczącym ChRL a władzami naszego kraju zostały zdominowane właśnie przez zagadnienie Nowego Jedwabnego Szlaku i roli, jaką Polska ma odegrać w jego realizacji. Podsumowaniem wizyty było podpisanie oświadczenia o strategicznym partnerstwie. Zgodnie z treścią dokumentu Polska i Chiny mają pogłębiać współpracę na wielu obszarach, m.in. handlu, transportu, infrastruktury czy logistyki. Słowa mają zostać poparte czynami w postaci chociażby budowy wielkiego centrum komunikacyjnego pod Łodzią czy pięciokrotnego (z 10 do 50) zwiększenia liczby przewozów kolejowych na linii Łódź-Chengdu w 2018 r.

Abstrahując jednak od czerwcowej wizyty, wydaje się, że za istotnym znaczeniem Polski dla realizacji chińskiego projektu przemawia kilka czynników. Po pierwsze, zgodnie z opublikowaną przez Forbesa w 2010 r. mapą inwestycji chińskich, region Europy Środkowo-Wschodniej zdaje się na niej jawić jako biała plama w porównaniu do innych części świata[4]. Od tego czasu obroty handlowe między Chinami a Europą Środkowo-Wschodnią stale rosną, a w 2012 r. powołano wielostronną platformę współpracy w formacie „16+1”. Wciąż jednak pozostaje dla Chin wiele do nadrobienia w zakresie możliwych do dokonania inwestycji na tym właśnie obszarze[5]. Po drugie, ze względu na nasz potencjał gospodarczy i ludnościowy można uznać Polskę za naturalnego lidera tego regionu, a więc też i najsilniejszego partnera Chin spośród przedstawicieli Europy Środkowo-Wschodniej. Świadczy również o tym to, że jako jedyne państwo regionu Polska znalazła się wśród członków założycieli Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych (AIIB), który ma współfinansować budowę Szlaku. Po trzecie, jest to naturalna konsekwencja naszego położenia geograficznego – nić Szlaku biegnąca przez Rosję będzie prowadziła do Europy Zachodniej poprzez terytorium Polski.

Nowy Jedwabny Szlak stanowi dla Polski źródło wielu możliwości (przede wszystkim w zakresie unowocześnienia infrastruktury) i szans na zwiększenie obecności chińskich inwestorów na naszym rynku. Minister Morawiecki zauważa jednak, że w obecnej sytuacji inna korzyść płynąca z projektu powinna być dla nas priorytetowa. - Polska chce aktywnie uczestniczyć w realizacji projektu Nowego Jedwabnego Szlaku. Kreuje on obiecujące perspektywy dla polskich przedsiębiorców, którzy widzą swoje szanse w rozwijaniu działalności na chińskim rynku – wskazał w wypowiedzi dla PAP, podkreślając znaczenie rozwoju polskich inwestycji. Warto również wspomnieć, że projekt powinien zostać wykorzystany przez Polskę w celu zwiększenia eksportu polskich produktów do Chin, ponieważ obecnie wartość polskiego eksportu w tym kierunku wynosi niecałe 2 mld dolarów, przy imporcie o wartości oscylującej w granicach 20 mld.

Autor tekstu: Michał Maruszak

[1] http://www.gochina.gov.pl/dla_eksporterow/eksport_z_Polski
[2] Cyt. za Global Trade Review: http://www.gtreview.com/news/no-category/us-election-nightmare-awaits-china-trump-wins/
[3] http://europa.eu/rapid/press-release_IP-13-691_en.htm
[4] http://www.forbes.com/2010/04/20/oil-energy-minerals-business-global-2000-10-china-investment-tracker.html
[5] Mapa publikowana przez China Global Investment Tracker wskazuje, że sytuacja regionu w roku 2016 jest niewiele lepsza w porównaniu do roku 2010: https://www.aei.org/china-global-investment-tracker/; Polska również pozostaje w tyle w stosunku do pozycji np. Niemiec, ale zaczęła być zauważana przez chińskich inwestorów, co potwierdza tezę o jej rosnącym znaczeniu.
Trwa ładowanie komentarzy...